Służba celna nie śpi – wczoraj przed godziną 20:00 funkcjonariusze weszli do jednego z klubów w Łodzi, gdzie za chwilę grupa znajomych miała rozpocząć grę w pokera. Niestety (dla nich) przybyli trochę za wcześnie – gra się jeszcze nie rozpoczęła.
Kilka godzin przesłuchania i wszyscy wypuszczeni bez postawienia zarzutów – w końcu tzw. czyn zabroniony nie miał miejsca. Gdyby funkcjonariusze pojawili się trochę później, skończyłoby się pewnie podobnie, jak w Szczecinie (http://plpoker.pl/80-celnikow-policjantow-i-funkcjonariuszy-cbs-zamyka-turniej-pokerowy). Tym razem jednak się nie udało – i płakać z tego powodu nie będziemy.
Zastanawiająca jest jednak inna kwestia – skąd celnicy dowiedzieli się o imprezie? Jak daleko sięga poziom inwigilacji internetu? Wypada się zastanowić, co można dzisiaj napisać na forum, a co nie. Zgodnie z literą prawa, fora pokerowe to praktycznie miejsca wymiany informacji o działalności przestępczej. Mimo że tym razem służba celna się skompromitowała, można się spodziewać, że takie akcje będą się powtarzać.
A jeżeli pójdą dalej i będą próbować identyfikować graczy, którzy chwalą się na forum sukcesami odniesionymi w grze online? Nie chce mi się wierzyć, że duży odsetek graczy porzuci z tego powodu swoją pasję. Kierunek będzie jeden – podziemie, co pewnie rząd wykorzysta w swojej propagandzie – skoro się ukrywają, muszą robić coś złego. Trzeba przyznać, że to ładnie nakręcona spirala.

